Jak odnalazłam neony?

Jak odnalazłam neony?

Niedawno wraz z moimi przyjaciółkami udałyśmy się na wakacje do Szczecina, który położony jest niecałą godzinę od miejscowości, w której mieszkamy. Kiedy wieczorem udałyśmy się na spacer po centrum miasta, niesamowicie zafascynowała mnie ilość neonowych banerów, które świeciły się na wszystkie kolory. Każdy z tych neonów sprawiał, że miejsce nad, którym się znajdował, znacząco zyskiwało na samej prezentacji.

Mój własny neon

neony szczecinW okresie, kiedy byłam na wakacjach, właśnie otwierałam swój sklep z kosmetykami, więc jak możecie się domyślić, wpadłam na pewien pomysł. W mojej małej miejscowości bardzo ciężko byłoby mi znaleźć odpowiednie miejsce, do stworzenia baneru. Dlatego mogę powiedzieć, że wycieczka do Szczecina była dla mnie wybawieniem. Dwa tygodnie po powrocie do domu pojechałam do punktu, gdzie mogłam zamówić neony szczecin. Początkowo obawiałam się, że będzie problemem to, że nie zrobiłam żadnego projektu dotyczącego mojego baneru, jednak jak później się okazało nie miało to żadnego znaczenia. Gdy dotarłam poznałam bardzo uprzejmego pana, który posiadałam również zdolności do projektowania, więc wraz z jego pomocą wykreowałam wizję tego, jak chce by mój neon wyglądał. I tak po tygodniu, nad moim dopiero co otwartym sklepie zawisnął baner neonowy, który oświecał wieczorami drogę do mojego punktu sprzedaży. Był to naprawdę świetny pomysł, co potwierdził każdy mój klient. A jest ich naprawdę dużo.

Jak po moim przykładzie widać, nic nie dzieje się bez powodu. Wycieczka do Szczecina została zorganizowana kilka dni wcześniej i była ona wynikiem impulsu z mojej strony. Opłaciła mi się jednak, ponieważ dzięki niej wpadłam na świetny pomysł, który sprawił, że moje zarobki znacząco wzrosły. Za niedługo zamierzam otworzyć nowy sklep, więc na pewno pierwsze co zrobię, to pojadę do Szczecina.

Comments are closed.